Ograniczenie tłuszczów nasyconych (SAFA) i wysokie spożycie warzyw, owoców, roślin strączkowych, a także grzybów, orzechów i nasion. Tak można w skrócie opisać dietę wegańską, bijącą w ostatnim czasie rekordy popularności. Co przekonuje nas do przechodzenia na roślinną stronę mocy? Z okazji Światowego Dnia Wegan przedstawiciel Planty wyjaśnia, skąd w Polsce rosnące zainteresowanie żywnością plant-based.

Polki i Polacy chcą jeść bardziej roślinnie – choć jeszcze kilka lat temu ta teza wydawała się mało prawdopodobna, to dziś możemy przyznać to z pełną stanowczością. Światowy Dzień Wegan przypadający 1 listopada to doskonała okazja, by pochylić się nad królującą w świecie gastronomii i FMCG tematyką diety roślinnej. Ta zmiana, czyli ograniczanie mięsa na rzecz roślin, dzieje się na naszych oczach i coraz więcej osób przekonuje się do sięgania po roślinne zamienniki. Z raportu Roślinniejemy „Postawy wobec diet roślinnych w kontekście zdrowia i aktywności fizycznej” wynika, że prawie co czwarta osoba planuje zwiększyć udział żywności roślinnej w swoim jadłospisie, zaś znaczna większość uważa to za nowoczesny sposób odżywiania. Z czego wynika duże zainteresowanie dietą opartą na roślinach?

Zdrowe dla ciała

Czy roślinami można się najeść? Czy posiłki tworzone na bazie roślin są pełnowartościowe? Czy warto zostać weganinem w podeszłym wieku lub będąc w ciąży? Jak wskazała jedna z amerykańskich organizacji, Academy of Nutrition and Dietetics, dietę roślinną można stosować na każdym etapie życia. W niektórych przypadkach jest ona wręcz lecznicza dla organizmu człowieka, jak na przykład przy otyłości, cukrzycy typu 2 czy nawet niektórych nowotworach. Ograniczenie tłuszczów nasyconych pochodzenia zwierzęcego, zwiększenie ilości spożywanego błonnika czy redukcja masy ciała to kolejne benefity, które spotykają roślinożerców. Oczywiście kluczem jest odpowiednio zbilansowany jadłospis.

Lepsze samopoczucie jest częstym argumentem, z którym spotykam się podczas rozmów z bliskimi czy nawet partnerami biznesowymi. Z racji zawodu, ale i zainteresowań z przyjemnością poruszam ten temat i sprawdzam, jak na weganizm reagują osoby z mojego otoczenia. Mam wrażenie, że z każdym rokiem dobrych opinii na ten temat jest coraz więcej, co niewątpliwie wynika z rozprzestrzeniania się tej diety w naszym społeczeństwie. Mam przekonanie, że szeroki wybór warzyw, owoców oraz gotowej żywności plant-based sprawia, że coraz rzadziej z ust mięsożercy pada pytanie, czy roślinami można się najeść. Wiemy bowiem, że można nie tylko się nasycić, ale i rozsmakować w tych przepysznych daniach – komentuje Piotr Stryjkowski, Dyrektor Operacyjny w firmie Pure&Fit produkującej żywność marki Planty.

Zdrowe dla planety

Za wyborem roślin nie stoją dziś tylko aspekty zdrowotne czy smakowe. Ważnym czynnikiem zmian jest również proekologiczna postawa konsumentów, którzy każdego dnia z coraz większą świadomością podejmują decyzje zakupowe. Czy przyszłość planety jest dla nas rzeczywiście aż tak ważna?

Największy przełom w podejściu do zielonej planety oraz troskę o lepszą przyszłość widać chyba wśród najmłodszych pokoleń, które obecnie wchodzą na rynek, zaczynają o sobie decydować, sięgają do swojego portfela, a niejednokrotnie zachęcają również swoich rodziców czy dziadków do zmiany upodobań kulinarnych. Przez wielu z nich przemawia właśnie proekologiczny aspekt podyktowany licznymi raportami i twierdzeniami. Co ciekawe, badania sugerują, że dietę opartą na roślinach cechuje aż o 90% niższa intensywność emisji gazów cieplarnianych niż przeciętna dieta.

Innym aspektem jest nośny temat ograniczania hodowli przemysłowej, a także troska o dobro i życie zwierząt. Z komentarzy specjalistów wynika, że ograniczenie spożycia mięsa i przestawianie się na dietę roślinną ma pomóc w zachowaniu równowagi w przyrodzie.

A do tego atrakcyjne!

Dziś roślinne dania to coś znacznie więcej niż prosta sałatka. Wystarczy przejść się po pierwszym lepszym markecie czy zajrzeć w restauracyjne menu, by przekonać się, że roślinne połączenia smakowe mogą być niezwykle apetyczne, ale i zaskakujące. Niejednokrotnie kuszą one bardziej niż dobrze znane nam warianty mięsne. Czy możemy więc dziś mówić o modzie na weganizm?

Tak naprawdę to już się dzieje. Moda na to, co wege, rośnie i nic nie wskazuje na to, że w kolejnych latach ten kierunek ulegnie zmianie. Dzięki łatwemu dostępowi do gotowych produktów czy półproduktów wegańskich stworzenie zbilansowanej, zdrowej diety w oparciu o rośliny jest możliwe niemal dla każdego w kilka chwil. Co ciekawe, z raportu przygotowanego przez Pyszne.pl wynika, że dla 60% Polaków łatwiej jest obecnie sięgać po dania wegańskie niż kiedykolwiek wcześniej. Jesteśmy więc świadkami istotnych zmian, które wpływają zarówno na producentów, dystrybutorów, dietetyków, jak i oczywiście konsumentów.

Z raportów, ale i z obserwacji wynika, że przystępne cenowo jedzenie wegańskie skusiłoby więcej osób do sięgnięcia po te produkty. Z tego względu wielu producentom zależy na tym, by utrzymywać możliwie niskie ceny swoich produktów. Jak dodaje Piotr Stryjkowski: większość naszego asortymentu, w tym burgery ze słonecznikiem, dukaty z fasoli, gyros czy kiełbaski można dostać w cenie od kilku do kilkunastu złotych.

Po produkty plant-based sięgają dziś nie tylko weganie, ale także wegetarianie, fleksitarianie czy po prostu miłośnicy odkrywania nowych, kuszących, oryginalnych smaków. Dla tych, którzy jeszcze nie kosztowali roślinnej żywności, najlepszą okazją będzie zbliżający się Światowy Dzień Wegan.