Jesień to idealna pora na ciepłe rozgrzewające zupy na bazie własnoręcznie przyrządzonego wywaru. Domowy rosół drobiowo-wołowy, to nie tylko znak rozpoznawczy naszej kuchni, ale świetny sposób na jesienną słotę i niepogodę. Esencjonalny wywar z jesiennych warzyw i mięsa stanowi także bazę do rozmaitych zup czy sosów. Jak można zachować smaki jesieni? Otóż rozwiązaniem jest zamknięcie ich w postaci domowej kostki rosołowej przygotowanej na bazie ekologicznych warzyw i mięsa.

Dostępne w sklepach kostki rosołowe, mimo pozornych zalet nie stanowią wartościowego i odżywczego produktu – wręcz przeciwnie. Ich główny skład to sól, tłuszcz palmowy czy wzmacniacze smaku. Samego mięsa nie uświadczymy tam powyżej jednego procenta! Na szczęście samemu możemy szybko i łatwo przygotować ekologiczną wersję kostki czy pasty rosołowej, która na długie miesiące zamknie smaki jesieni w poręcznej i łatwo dostępnej postaci.

Jak to zrobić?

Esencja domowej kostki rosołowej płynie z prostych składników – warzyw i ziół oraz mięsa. Te pierwsze takie jak marchew, pietruszka, seler czy cebula doskonale współgrają z ziołami takimi jak lubczyk, ziele angielskie czy liść laurowy. Rodzaj mięsa, jakiego użyjesz, jest dowolny, poczynając od wieprzowiny, wołowiny, indyka czy kurczaka. Ważne, aby do przygotowania domowej bazy do zup i sosów użyć ekologicznych składników. Zioła i warzywa ze znakiem PL EKO czy BIO można już spotkać w popularnych sieciach handlowych. Są nieco droższe, ale warto dołożyć trochę do produktów wolnych od chemii, pochodzących ze zrównoważonych upraw.

Z dostępnością dobrego mięsa,  może być nieco trudniej. Tu warto rozejrzeć się za ekologicznym mięsem w Internecie. Głęboko mrożone ekologiczne mięso, dostarczane na przykład przez Mięsną Paczkę, to świetny wybór dla tych, którzy szukają certyfikowanego ekologicznego mięsa bez azotynów i innych chemicznych dodatków. Mając wszystkie ekologiczne składniki, możemy przystąpić do działania.

Zaczynamy od klasyki gatunku, czyli kostki drobiowo-wołowej

Podstawą oprócz mięsa będą zioła, tu można dowolnie dobierać je według preferencji. Liście laurowe, ziele angielskie, kolendrę czy ziarna pieprzu warto rozdrobnić w moździerzu lub po prostu w malakserze. Już nasze babcie doskonale wiedziały, że tajemnicą rosołu oprócz lubczyku jest także palona cebula. Tę warto obrać i pokroić na grube plastry i każdy z nich z obu stron zrumienić na suchej patelni. Lubczyk, jeżeli masz suszony, dodaj do pozostałych ziół, a świeży możesz drobno posiekać i dodać wraz z pietruszką do duszenia. Warzywa takie jak marchew, korzeń pietruszki czy seler zetrzyj na tarce.

Ekologiczne mięso, opraw z kości i  najlepiej dwukrotnie przepuścić przez maszynkę, na coraz drobniejszych sitach. Wszystkie składniki wrzuć do garnka i dodaj wodę tak, aby zakrywała ona wszystkie składniki. Nie żałuj soli. Zagotuj całość pod przykryciem, a potem odkryj i cały czas mieszając, podgrzewaj ok. 40-50 minut do uzyskania gęstej konsystencji. Na końcu wszystko zblenduj.

Jak przechowywać gotową pastę?

Można zrobić to na kilka sposobów. Najprostszy to słoiki, które także możesz pasteryzować. Tak przechowywane wytrzymają kilka miesięcy. Bez pasteryzacji możesz umieścić je w lodówce, tam także pasta będzie długo świeża. Mrożenie zawsze jest dobrym pomysłem. Tu możesz wykorzystać formę z kostek do lodu lub worek strunowy. Ta druga opcja zajmuje mniej miejsca, a zaznaczając swoistą kratkę przed zamrożeniem masy na płasko rozłożonym worku wraz z pastą rosołową, możesz wydzielić z niej kostki, które później możesz łatwo odłamać. Teraz masz zawsze pod ręką ekologiczną esencję do zup czy sosów. Smacznego!

Składniki na kostkę:

  • 2-3 liście laurowe,
  • 5 ziaren ziela angielskiego,
  • 10 ziaren kolendry,
  • 10 ziaren czarnego pieprzu,
  • dwie duże cebule,
  • ½ małego korzenia selera,
  • trzy duże marchewki,
  • dwa duże korzenie pietruszki,
  • pęczek natki pietruszki,
  • pęczek świeżego lubczyku,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 430g szpondra wołowego,
  • 350g mięsa z podudzi kurczaka,
  • 250g soli morskiej.