Czy warto jeść owoce bezpośrednio po treningu?

Owoce ze względu wysoką zawartość witamin i minerałów, są od lat bardzo częstym wyborem wśród aktywnych sportowców. Dietetycy i trenerzy uwzględniają je w codziennych jadłospisach, umieszczając je między innymi po zakończonym wysiłku fizycznym. Czy to jednak dobre rozwiązanie? Coraz częściej słychać bowiem głosy, że owoce spożywane bezpośrednio po treningu, nie mają żadnej wartości i można je zwyczajnie pominąć. Jak zatem wygląda to z naukowego punktu widzenia? Już wyjaśniamy!

Owoce po treningu – czy to dobry pomysł?

Regularne spożywanie owoców niesie ze sobą wiele różnych zalet, niezależnie od pory dnia. Te są przede wszystkim świetnym źródłem szybko przyswajalnych węglowodanów, błonnika, minerałów, witamin i wielu innych niezbędnych dla organizmu związków. Ich ogromną zaletą jest możliwość spożywania ich na surowo, nie tracąc czasu na obróbkę termiczną. Jest to zatem świetna alternatywa dla słodkich i słonych przekąsek, zwłaszcza w przypadku osób zabieganych. I choć owoce doskonale zaspokajają łaknienie i zmniejszają apetyt, to niestety nie zastąpią pełnowartościowego posiłku. Czy jest zatem sens jedzenia ich bezpośrednio po wysiłku fizycznym?

Owoce a trening i powysiłkowa regeneracja

Czy wymienione wyżej zalety sprawiają, że warto sięgać po nie bezpośrednio po treningu? Jak najbardziej tak! Owoce są bogatym źródłem glukozy i fruktozy, które sprzyjają potreningowej regeneracji mięśni, zapewniając im odpowiednie warunki do uzupełniania glikogenu mięśniowego i wątrobowego. Kolejnym atutem jest wysoka zawartość wody, która umożliwia sprawniejsze nawodnienie organizmu, oraz zawartość potasu (np. w bananach), który wpływa na równowagę kwasowo-zasadową, co finalnie przekłada się na poprawę działania enzymów uczestniczących w syntezie białek mięśniowych. Te wszystkie zalety w połączeniu ze stłumieniem głodu i łatwością w spożyciu sprawiają, że owoce są świetnym dodatkiem do potreningowego posiłku!

Jakie owoce jeść po treningu?

Bezpośrednio po wysiłku fizycznym dobrym pomysłem jest wybór owoców zawierających duże ilości węglowodanów, w których stosunek glukozy do fruktozy jest równy, lub takich gdzie fruktozy jest mniej. Świetnym rozwiązaniem są zatem wspomniane wcześniej banany, które w zależności od poziomu dojrzałości zawierają od 6 do 8 gram fruktozy i od 4 do 6 gram glukozy na 100 gram owoców. Są więc skoncentrowanym źródłem energii, które nie tylko wspomoże potreningową regenerację, ale i dostarczy organizmowi dużych ilości potasu i magnezu.

Oczywiście nie musimy ograniczać się jedynie do owoców, które zawierają równy stosunek glukozy do fruktozy, zwłaszcza gdy nie będą jedynym źródłem węglowodanów po treningu. Jeżeli więc nie mamy pod ręką bananów, możemy sięgnąć po jabłka, pomarańcze, truskawki lub kiwi, które świetnie komponują się z ryżem, płatkami owsianymi, płatkami jaglanymi i kaszą jaglaną. W ten sposób odwrócimy niekorzystną proporcję fruktozy do glukozy i uzyskamy bardzo pożywny i smaczny posiłek. Pamiętajmy jednak, że ten potreningowy powinien zawierać nie tylko węglowodany, ale i białko, gdyż te jest jest odpowiedzialne za budowę i ochronę mięśni.

Zapraszamy też do odwiedzenia innych wpisów z działu dieta, w których między innymi podpowiadamy jak pozbyć się wody z organizmu oraz co jeść zamiast chleba pszennego.